Skocz do zawartości

Serwis Forumprawnicze.info używa plików cookies. Więcej informacji o plikach cookies znajdziesz w Polityka Prywatności. Aby usunąć tą informację naciśnij przycisk po prawej:    OK
OK

Zdjęcie
- - - - -

Wyjazd z dzieckiem za granicę.

wyjazd

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie
#1 aliszja11
aliszja11
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 12 luty 2013 - 13:24

Witam. Mam pytanie dotyczące wyjazdu z dzieckiem za granicę. Jestem obecnie w trakcie rozwodu z mężem bez orzekania o winie chodź miała bym mu sporo do zarzucenia. Ojciec dziecka obecnie sam pracuję za granicą w niemczech, Przyjeżdza co 3-4 tygodnie gdzie w trakcie jego nie odecności nawet nie zapyta się o dziecko, a jak jest już na miejscu z tydzień czasu do odwiedzi syna z dwa razy na conajmniej 1-2 godziny czasu. Płaci alimenty w wysokości 500zł miesięcznie. Małżeństwem jesteśmy od lipca 07 2012 a dziecko ma obecnie 3lata i dwa miesiące. Gdy syn się urodził - ojciec dziecka odwiedził go dopiero po dwóch miesiącach wcześniej się nim nie interesował. Teraz także oprócz tego że płaci alimenty jego widzenia i kontakt z dzieckiem jest bardzo ograniczony i nie interesuje się potrzebami syna. Mam okazję wyjechać za granicę do niemiec do pracy na 3miesiące, zależy mi na tym gdyż jestem bezrodotna a mimo tego iż byłam z związku małżeńskim cały czas mieszkam z rodzicami którzy mnie utrzymują. Mam okazję stanąć na własne nogi i zacząć zarabiać własne pieniądzę a nie żyć na czyjejś łasce jak jakiś "żul". Złożyłam już sprawę do sądu o wydanie dziecku dowodu tymczasowego. Jeżeli zaś chodzi jeszcze o sprawę z dziećmi to posiadamy jeszcze jednego syna ale już z czasów związku małżeńskiego urodzonego 20.07.2012 syn żył 15minut gdyż z winy mojego męża zmarł gdy byłam w 5 miesiącu ciąży z tego powodu że mnie pobił i naruszył łożysko. Powracając do sprawy.... Czy na sprawię o dowód mogę wspomnieć o zezwoleniu na wyjazd żebym nie musiała powtórnie składać sprawy? I czy gdybym dostała dowód i chciała wyjechać z dzieckiem to czy konieczne jest to pozwolenie na wyjazd i czy gdybym wyjechała bez pozwolenia to czy będzie to uznawane za uprowadzenie dziecka?? Bardzo proszę o odpowiedz, gdyż naprawdę bardzo dużo dałaby mi ta praca poprzez zarobki gdzie mogłabym w końcu się jakoś ustatkować.

#2 matiilka
matiilka
  • Użytkownik
  • 1320 postów

Napisano 12 luty 2013 - 13:59

gdyby ojciec dzieci nie wydał zgody na wyjazd to może on zgłosić porwanie korzystając z konwencji haskiej, więc lepiej zrobić to sądownie (przy okazji rozwodu niech pani wniesie o ograniczenie praw rodzicielskich) , na pani miejscu zastanowiłabym się jednak nad rozwodem z winy męża (jeśli ma pani dowody, np. na to pobicie w ciąży itd.) ponieważ wtedy może się pani domagać alimentów także na siebie

#3 aliszja11
aliszja11
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 12 luty 2013 - 15:10

Powiem Pani że nie zamierzam prosić się go o jakiekolwiek alimenty dla mnie bo i tak to mi dziecka nie wróci a pieniądze z tego tytułu mnie nie interesują. Mam jeszcze pytanie co do sprawy w temacie. Czy jeżeli sprawa o dowod dla dziecka odbyłaby się bo jest już złożona to czy mogłabym na niej wspomnieć w sądzie o tym pozwoleniu na wyjazd żebym nie musiała dodatkowo składać sprawy od nowa o to? Bo we wniosku złożyłam tylko sprawę o dowod a nie o pozwolenie na wyjazd, a kolejne składanie sprawy znów trwało by bardzo długo do czasu ażeby się rozpoczęła.

#4 matiilka
matiilka
  • Użytkownik
  • 1320 postów

Napisano 12 luty 2013 - 15:36

Rozumiem panią i głęboko współczuję z powodu utraty dzieciątka. Sama jestem matką. Z pewnością nic nie zwróci pani maleństwa ani nie złagodzi bólu po jego utracie. Ale tutaj nie chodzi o rekompensatę za utratę dziecka, ale już nawet o sam fakt że panią bił (zapewne nie był to jedyny raz), świadczy to o tym że z jego winy rozpadło się wasze małżeństwo i on powinien ponieść tego konsekwencje, jakiekolwiek! Proszę też pomyśleć o drugim dzieciątku, bo jak pani pisze, nie ma pani pracy a alimenty dla pani z pewnością by się przydały i należą się pani!!!

Co do wniosku o zgodę na wyjazd to niestety nie wiem jak to wygląda. Na rozprawie może pani dołączyć dowolny wniosek (a nawet przed, dostarczając takowy do sądu z oznaczeniem że dołącza go pani do sprawy), jednak nie mam pewności czy te dwie sprawy można załatwić razem, być może tak czy siak trzeba będzie składać oddzielny wniosek, ale spróbować zawsze pani może, najwyżej sędzia panią poinformuje że należy złożyć oddzielny wniosek.

#5 oli
oli
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 12 luty 2013 - 17:34

Witam może ja napisze jak to wyglądało u mnie. Po złożeniu do sądu wniosku o ograniczenie praw rodzicielskich wyszczególniłam m.in., abym sama mogła wyrobić dziecku dowód osobisty i wyjechać maksymalnie na 3miesiące za granicę

#6 geretta
geretta
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 01 kwiecień 2013 - 19:09

Witam!
W sprawie sądowej o dowód dla mojej małej /6 lat , i zgodę sądu na wyjazd z dzieckiem za granicę do kraju w którym pracuje ojciec dziecka, dostałam tylko zgodę na dowód, i to bez większych problemów.Dziecku dowód jest potrzebny np. jezeli spędza wakacje u rodziny w innym mieście, pozostaje pod opieką. Natomiast co do zgody sądu na wyjazd , tatus zastosował formułkę "boję się ze wywiezie mi dziecko i nie będe miał żadnego kontaktu z dzieckiem". Mam jedynie zgode ojca na wyjzazd dziecka ale tylko na 3 miesiace, przy czym wymaga sie odemnie tel. informowania kiedy przyjade pod wskazany adres pobytu w nl, i straszy sie mnie ze tatus i tak mi zabierze dziecko, oraz dyspozycyjności że dziecko ma być dostępne dla tatusia jak ten tylko zadzwoni. Tatuś jest oczywiście tak za dzieckiem ,że z ledwością regularnie płaci alimenty, olewa dziecko i oczywiście tak ciężko pracuje za granicą e nie ma czasu dla dziecka.
Obawiam się że tatuś jak pojawi się w miejscu naszego pobytu za granicą pod pretekstem soptkania z dzieckiem to zrobi w bezczelny sposób inspekcję mojego mieszkania/zajrzy w każdy kąt i do lodówki włącznie/,osobą znajdującym się w mieszkaniu sprzeda bajeczkę jaka ja jestem szmata itd./jest to osba kłamliwa i beszczelna,nie raz oczerniał mnie w pl. przy moich znajomych/, bedzie zachowywał się wobec mnie w sposób delikatnie mówiąc hamski a ja nie będe mogła nic powiedzieć bo wtedy zgłosi na policję że uprowadziłam dziecko i odwoła pozwolenie dziecka na wyjazd .
Kolejna kwestią jest kwestia ubezpieczenia dziecka, tatuś stwierdził ze wszystkie koszyt związane z dzieckiem musze ponieśc sama. Kraj do którego chcemy wyjechać wymaga by dziecko było ubezpieczone, za ubezpieczenie tam dziecka przepisy obciążaja ojca dziecka.Ojciec dziecka pracuje tam legalnie i musi mieć tamtejsze ubezpieczenie , i jest tam opcja że może dopisać dziecko do swojego ubezpieczenia.
Tamtejsze przepisy nakazują nawet na 3miesięczny pobyt meldować w gminie dziecko i siebie, tymczasem tatuś zakazuje mi zameldowania dziecka na 3 miesiace, bo nie. Według wyroku sądu w sparawie alimentów i ustalenia ojcostwa, każdym miejscem pobytu dziecka jest miejsce pobytu matki.
Nie mam zamiaru przebywać za granicą tylko 3 miesiące i ojciec dziecka o tym wie jednakże stwierdził ,że po tym jak będzie miał kontakt z dzieckiem ewentualnie może mi podpisać zgodę na kolejne 3 miesiące pobytu dziecka za granicą. A jeszcze zaczyna się temat szkoły, przecież dziecko nie może mieć 3 miesięcy luki, tylko dlatego że tatuś który ma prawo o współdecydowaniu w sprawach edukacji zamieszkania i zdrowia dziecka mowi nie i tyle.
Obawiam się, że pod pretekstem jego zgody na dalszy pobyt dziecka z granicą znajdą się jego bezpodstawne i wymuszane żądania np. by dziecko każde święta spędzało z nim w pl., podczas gdy w temacie wakacje słysze ja nie mam czasu pracuje,nie wezme dziecka na wakacje.
Dalej boje sie że ojciec dziecka będzie wykorzystywał swoją zgode na pobyt małej , by uniemożliwić mi ułożenie sobie życia za granicą, by zmusić mnie do powrotu do pl. , gdzie ani ja ani dziecko nie mamy żadnej przyszłości.
Bardzo prawdopodbne jest że jak tatuś skonczy pracować za granicą to już nie będzie wyrażał zgody na to by tam było dziecko. A ja chcem tam sobie ułożyć życie, mam tam pracę, mieszkanie i to nie jest na 3 miesiące a jak zerwę umowę to zapłacę kary i nie wyobrażam sobie że ja będęza granicą a dziecko przez zachowanie tatusia i jego robienie mi na złość w pl..
Co lepsze ojciec dzieckka żądał abym dała mu bo mu sie należy akt urodzenia dziecka,niedostał, to wzioł go z USC, a akt urodzenia dziecka jest potrzebyny by dostac rozłakowe czy tez świadczenia rodzinne na dziecko. Taus zapiera się że nie pobiera żadnych pieniędzy na mała, ale jak w to wierzyć kłamy który zastrasza mnie bym ie wyjechała z mała i bym nie meldowała jej w tamtejszej gminie. Wiem ze przez taki meldunek wniosek o swiadczenia na dziecka bedzie musiał byc zaktualizowany, i nie przysługiwało by juz rozłąkowe , i podejrzewam że to jest powód tego nie bo nie w temacie ubezpieczenie , zameldowanie i szkoła dla dziecka.
Co mam robić?
Z jednej strony mam przepisy kraju w którym będziemy przebywać /mieszkać a z drugiej tatusia i jego nie zwiazane z maxsymalnym utrudnieniem mi i dziecku życia , oraz wymuszaniem na mnie jego widzimisie odnosnie dziecka pod groźbą iż nie wyrazi dalszej zgody albo ją wycofa.





Podobne problemy prawne: Collapse


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Reklama:
Yandex.Metrica