←  Prawo karne

Forumprawnicze.info

»

Żądanie zapłaty nieorzeczonego przez Sąd k...

Alicja15 - zdjęcie Alicja15 12 sie 2018

Proszę o informację:

1) Bank złożył pozew przeciwko mnie, jako pozwanej, pozew do Sądu w postępowaniu nakazowym w sprawie dotyczącej kredytu gotówkowego - postępowanie sądowe jest w toku na etapie 1 instancji,a  ja z zachowaniem drogi sądowej przedstawiłam szereg dowodów potwierdzających, że Bank w dowolny sposób ustalił kwotę mojego zobowiązania itp, w tym skutecznie złożyłam sprzeciw od nakazu zapłaty.Czy mam rację, że w sytuacji, gdy postępowanie sądowe trwa nadal, a sąd nie wydał jeszcze wyroku, ani też nie orzekł o kosztach postępowania czy mam rację, że ani  Bank, ani też jego pełnomocnik, czyli Kancelaria Prawna, nie ma prawa żądać ode mnie, z pominięciem drogi sądowej zapłaty nieorzeczonych nadal przez Sąd kosztów zastępstwa procesowego?

Pomimo trwającego w dalszym ciągu postępowania sądowego i z pominięciem drogi sądowej, kontaktowała się ze mną niedawno telefonicznie Kancelaria Prawna, będąca pełnomocnikiem procesowym banku/powoda, która zgodnie z życzeniem Banku poinformowała mnie telefonicznie, że oczekują ode mnie zapłaty zobowiązania z umowy o kredyt gotówkowy (i tu pracownik Kancelarii Prawnej podał mi znacznie zawyżoną kwotę, którą nazwał kwotą zobowiązania z umowy kredytowej). Ponieważ ta przedstawiona mi kwota była znacznie zawyżona, mało tego - kwota żądana ode mnie do zapłaty znacznie wzrosła w ciągu 14 dni, co budzi moje szczególne wątpliwości, złożyłam reklamację do Banku-Powoda, który w odpowiedzi na moją reklamację odpowiedział mi, że rozbieżności pomiędzy kwotą zobowiązania z tytułu umowy kredytu podaną mi przez Bank, a przez jego pełnomocnika procesowego (Kancelarię Prawną) wynikają z tego, że podana mi przez ich pełnomocnika kwota mojego zadłużenia jest powiększona o koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu sądowym. A tymczasem Sąd, jak w/w, w ogóle jeszcze nie wydał wyroku, nie wiadomo wobec tego kto (ja czy Bank) wygra postępowanie i kto będzie obciążony kosztami procesowymi, a oni z pominięciem drogi sądowej żądają ode mnie telefonicznie zapłaty kosztów procesowych, które wprowadzając mnie w błąd telefonicznie nazwano moim zobowiązaniem z tytułu umowy kredytowej. Czuję się oszukana po raz kolejny już przez ten bank, a gdy powiedziałam pracownikowi Kancelarii Prawnej, działającej na rzecz banku będącego moim wierzycielem, że rozważam możliwość złożenia zawiadomienia do Prokuratury oraz gdy powiedziałam, że nagrywam rozmowę telefoniczną z nim, to tenże pracownik Kancelarii Prawnej rzucił natychmiast słuchawką. Odnoszę wrażenie, że oni kombinują, ponieważ działają dwutorowo - co innego piszą do wiadomości Sądu, co innego w odpowiedziach na moje reklamacje, a nade wszystko z pominięciem drogi sądowej, bez wyroku Sądu, żądają ode mnie zapłaty dowolnie ustalonych kwot, w tym żądają zapłaty nieorzeczonego przez Sąd kosztu zastępstwa procesowego. A rozmowy telefoniczne przeprowadzane ze mną nagrywają, więc dzwoniąc do mnie zapewne szukają przysłowiowego haka na mnie i gdybym telefonicznie wyraziła zgodę na zapłatę żądanej ode mnie do zapłaty kwoty, zapewne taką rozmowę ze mną przedstawiliby w Sądzie, a więc w postępowaniu nakazowym prowadzonym przeciwko mnie. Bardzo proszę o poradę - w jaki sposób w tej sprawie mogę postąpić zarówno na drodze cywilnej (tj. w postępowaniu nakazowym prowadzonym przeciwko mnie) oraz ewentualnie na drodze karnej, gdybym Państwa zdaniem miała podstawę do tego, aby złożyć zawiadomienie do Prokuratury np. w oparciu o art 286 KK w powiązaniu z art. 13 KK, a więc o usiłowanie wyłudzenia ode mnie nieorzeczonych przez Sąd kosztów procesowych? dodam, że nagrałam rozmowy z Kancelarią oraz posiadam odpowiedź banku na moją reklamację, z której wszystko co w/w wynika.

pyt. nr 2) w jaki sposób mogę w tej sytuacji bronić swoich praw w Sądzie w postępowaniu upominawczym, prowadzonym przeciwko mnie lub na Prokuraturze?


Użytkownik Alicja15 edytował ten post 12 sierpień 2018 - 13:08
Odpowiedz

Takisobiektoś - zdjęcie Takisobiektoś 12 sie 2018

Czy bank czasem nie sprzedał wierzytelności?

Odpowiedz

Alicja15 - zdjęcie Alicja15 12 sie 2018

Bank nie sprzedał wierzytelności. Nie posiadam żadnej wiedzy na ten temat ani od Banku, ani od dzwoniącej do mnie w imieniu i zgodnie z życzeniem Banku Kancelarii Prawnej.

Powiem szczerze, że dziwi mnie, iż Bank wymaga od swojej Kancelarii Prawnej, aby dzwoniła do mnie, żądając ode mnie zapłaty, pomimo, że postępowanie sądowe jest w toku. Nie wiem czy to w ogóle normalne, że prowadzą wobec mnie działania windykacyjne, pomimo, że przedstawiłam szereg zarzutów w Sądzie w odpowiedzi na pozew. A więc nie wiem czy to normalne, że Kancelaria Prawna na życzenie Banku prowadzi wobec mnie działania windykacyjne, mimo, że postępowanie nakazowe z powództwa Banku przeciwko mnie jest w toku i mimo, że Bank ten absolutnie nie zamierza wycofać powództwa.

To jeszcze nie wszystko - przed rozpoczęciem wobec mnie postępowania sądowego ta Kancelaria Prawna w imieniu mojego Banku przesyłała do mnie listami poleconymi i zwykłymi na trzy różne adresy wezwania do zapłaty - w tym na dwa błędne adresy. Sprawę prowadzi GIODO, ale w GIODO sprawa trwa bardzo długo. Gdy wówczas zadzwoniłam do tej nieszczęsnej Kancelarii z pytaniem, jakim prawem przesyłają do mnie korespondencję zawierającą tajemnicę bankową na dwa błędne adresy, pracownik Kancelarii powiedział, że takie moje adresy dostali po prostu od Banku oraz dodał, że codziennie otrzymują z Banku salda i na podstawie tych sald posiadają wiedzę na temat wysokości mojego zobowiązania. Ale podobno nie wiedzą nic więcej na ten temat.

Bank również wysyłał do mnie listami zwykłymi wezwania do zapłaty na błędny adres. Złożenie przeze mnie reklamacji w tej sprawie w Banku nie przyniosło oczekiwanego efektu.


Użytkownik Alicja15 edytował ten post 12 sierpień 2018 - 23:09
Odpowiedz

Alicja15 - zdjęcie Alicja15 22 wrz 2018

Bardzo proszę o informację i poradę w tym moim temacie, ponieważ jest on wciąż aktualny.

Dodam, że w podobny sposób oszukała mnie firma Profi Credit, która między innymi żądała ode mnie, podobnie jak ten Bank (mBank) nieorzeczonych przez Sąd kosztów. W sprawie Profi Creditu otrzymałam status pokrzywdzonej z art. 286 KK między innymi z powodu żądania ode mnie tych nieorzeczonych przez Sąd kosztów procesowych, są tam jeszcze przesłuchiwani świadkowie itp.

Z mBankiem sytuacja jest identyczna, jak w/w sytuacja z Profi Creditem. mBank bowiem w równie oszukańczy sposób żąda ode mnie zapłaty nieorzeczonych przez Sąd kosztów - i to żąda ode mnie zapłaty kosztów zastępstwa procesowego, mimo, że postępowanie sądowe jest wciąż w toku i Bank nie może mieć pewności, że sprawę tę wygra ze mną.

Czy wobec tego w postępowaniu nakazowym prowadzonym przeciwko mnie, jako Pozwanej mogę podnieść zarzut, że w księgach bankowych, na podstawie których prowadzone jest postępowanie sądowe przeciwko mnie, znajdują się dowolne, sprzeczne ze stanem faktycznym daty zdarzeń i dowolnie ustalone przez mBank kwoty mojego zobowiązania - obejmującego również nieorzeczone przez Sąd koszty procesowe?

Odpowiedz

Alicja15 - zdjęcie Alicja15 20 paź 2018

Widzę, że w dalszym ciągu brak odpowiedzi na moje wciąż aktualne pytanie zawarte w temacie.

Jest ono aktualne tym bardziej, że w przypadku takiego działania ze strony jednego z wierzycieli Prokuratura i to Okręgowa nadała mi status pokrzywdzonej z art. 286 KK.

Ale o dziwo w przypadku identycznego działania innego wierzyciela wobec mnie inny Prokurator (z Prokuratury Rejonowej) nie stwierdził popełnienia wobec mnie przestępstwa przez wierzyciela żądającego ode mnie rzekomo wymagalnego, a w rzeczywistości nie orzeczonego przez Sąd kosztu zastępstwa procesowego, którym żaden Sąd mnie nie obciążył.

Bardzo żałuję, że wciąż nie ma od Państwa konkretnej odpowiedzi na moje pytanie, ponieważ zawsze liczę się właśnie z Państwa zdaniem.

Odpowiedz