←  Prawo rodzinne i opiekuńcze

Forumprawnicze.info

»

Alimenty na dziecko pełnoletnie nie uczące...

nie8moge - zdjęcie nie8moge 06 mar 2019

Witam, 

Chciałabym prosić o pomoc i porady co powinnam zrobić w mojej sytuacji. Mam 23 lata, w ubiegłym roku w listopadzie skończyłam studia licencjackie. Z racji, że obronę miałam w listopadzie, nie mogłam przystąpić do rekrutacji na studia magisterskie. Od grudnia 2018 roku nie mogę znaleźć pracy. Byłam na kilku rozmowach rekrutacyjnych, ubiegałam się o staż w zawodzie, jednak moje wszelkie starania zakończyły się niepowodzeniem. Obecnie mieszkam z moim partnerem, który wynajął mieszkanie (umowa jest na niego), ja dokładam się ile mogę. 

Z moim ojcem nie mam kontaktu od 8 roku życia. Jest on niepracującym alkoholikiem. Dodam, że przez traumatyczne dzieciństwo leczyłam się psychiatrycznie. 

Ojciec chce mnie pozbawić alimentów. Jak się przygotować do rozprawy? Jakie dokumenty powinnam przygotować, aby wykazać, że potrzebuję tych alimentów aby się utrzymać? Czy mam szanse zachować alimenty? 

 

Jestem bardzo przybita całą tą sytuacją.

Z góry dziękuje za podpowiedzi!

POZDRAWIAM 

Odpowiedz

sjp - zdjęcie sjp 06 mar 2019

Proponowalbym aby Pani przygotowala zwrot pieniedzy za alimenty od grudnia ubieglego roku, spadkala sie z ojcem, zaproponowala mu zwrot z kilka miesiecy z prosba aby on wycofal przewod sadowy. 

Sad powinien wstrzymac wyplate dla Pani poniewaz Pani nie uczy sie i nie pracuje.

Gdy Pani dostanie sie na studia wyzsze i poprosi Pani a alimenty a ojciec odmowi to Pani moze oddac sprawe do sadu albo starac sie o wyplacenie ich z urzedu.

Nawet gdy ojciec nie stawi sie na spotkanie to prosze przekazac alimenty na konto ojca.  

Odpowiedz

Seweryn - zdjęcie Seweryn 12 mar 2019

Witam, 

Chciałabym prosić o pomoc i porady co powinnam zrobić w mojej sytuacji. Mam 23 lata, w ubiegłym roku w listopadzie skończyłam studia licencjackie. Z racji, że obronę miałam w listopadzie, nie mogłam przystąpić do rekrutacji na studia magisterskie. Od grudnia 2018 roku nie mogę znaleźć pracy. Byłam na kilku rozmowach rekrutacyjnych, ubiegałam się o staż w zawodzie, jednak moje wszelkie starania zakończyły się niepowodzeniem. Obecnie mieszkam z moim partnerem, który wynajął mieszkanie (umowa jest na niego), ja dokładam się ile mogę. 

Z moim ojcem nie mam kontaktu od 8 roku życia. Jest on niepracującym alkoholikiem. Dodam, że przez traumatyczne dzieciństwo leczyłam się psychiatrycznie. 

Ojciec chce mnie pozbawić alimentów. Jak się przygotować do rozprawy? Jakie dokumenty powinnam przygotować, aby wykazać, że potrzebuję tych alimentów aby się utrzymać? Czy mam szanse zachować alimenty? 

 

Jestem bardzo przybita całą tą sytuacją.

Z góry dziękuje za podpowiedzi!

POZDRAWIAM 

Przed Sądem proszę wskazać, że chce Pani studiować lecz z uwagi n termin obrony pracy licencjackiej nie mogła wziąć Pani udziału w rekrutacji na studia magisterskie  oraz że nie może Pani znaleźć pracy w swoim zawodzie i zgodnie ze swoimi umiejętnościami. Wcale nie jest Pani na straconej pozycji. Musi  Pani tylko albo aż udowodnić, że bez pomocy ojca w kwestiach alimentów nie jest Pani się w stanie sama utrzymać. Jest  to trudne, ale nie niemożliwe. Na pewno warto już teraz zacząć znowu naukę lub poczynić kroki w tym kierunku, aby udowodnić przed sądem, że zamierza Pani się uczyć, a co za tym idzie nie ma możliwości pracy i samodzielnego utrzymania się mimo podejmowanych w tym kierunku starań.

Odpowiedz

sjp - zdjęcie sjp 15 mar 2019

Ja udzielam porad osobom ktore nie chca isc do prawnika, nie chca sie procesowac ani wzywac bieglego sadowego.

Dlatego poradzilem "nie8moge" rozwiazanie najtansze, nawet Seweryn uwaza ze Pani "nie jest na straconej pozycji".  Ala kazdy ktory sie procesuje uwaza ze wygra proces, inaczej nie doprowadzilby do procesu.  

Odpowiedz

Takisobiektoś - zdjęcie Takisobiektoś 16 mar 2019

Chciałabym prosić o pomoc i porady co powinnam zrobić w mojej sytuacji. Mam 23 lata, w ubiegłym roku w listopadzie skończyłam studia licencjackie. Z racji, że obronę miałam w listopadzie, nie mogłam przystąpić do rekrutacji na studia magisterskie. Od grudnia 2018 roku nie mogę znaleźć pracy. Byłam na kilku rozmowach rekrutacyjnych, ubiegałam się o staż w zawodzie, jednak moje wszelkie starania zakończyły się niepowodzeniem. Obecnie mieszkam z moim partnerem, który wynajął mieszkanie (umowa jest na niego), ja dokładam się ile mogę. 

Z moim ojcem nie mam kontaktu od 8 roku życia. Jest on niepracującym alkoholikiem. Dodam, że przez traumatyczne dzieciństwo leczyłam się psychiatrycznie. 

Ojciec chce mnie pozbawić alimentów. Jak się przygotować do rozprawy? Jakie dokumenty powinnam przygotować, aby wykazać, że potrzebuję tych alimentów aby się utrzymać? Czy mam szanse zachować alimenty? 

W mojej ocenie tłumaczenie Pani nie przekona sądu.Szczególnie jeżeli chodzi o fragment: braku możliwości przystąpienia do rekrutacji.

Określenie "niepracujący alkoholik" jest tak samo skuteczne co "pracujący alkoholik".Z tym,że "niepracujący alkoholik" łatwiej udowodni przesłanki zawarte w art. 133. § 3 krio.

Inną sprawą jest,brak skuteczności w poszukiwaniu pracy.Na dzień dzisiejszy tłumaczenia,że nie można znaleźć pracy w swoim zawodzie nie przejdą.

Odpowiedz

Seweryn - zdjęcie Seweryn 17 mar 2019

Cóż dodam jeszcze, że Pani już została pozwana i w tej sytuacji trzeba podjąć obronę w procesie założonym przez ojca.  Tańszego rozwiązania jak podjęcie jakiejkolwiek obrony w procesie sądowym w  Pani sytuacji nie ma. ;)

Odpowiedz

sjp - zdjęcie sjp 18 mar 2019

"Nie8moge" napisala wyraznie: "ojciec chce mnie pozbawic alimentow".  Nie oznacza to, ze skieruje sprawe do sadu, raczej nie.  Ojciec jest niepracujacy i w dodatku alkocholik.

W kazdej sytuacji mozna wycowac sprawe przeciwko komus szczegolnie o alimentu.

Odpowiedz

Marta Czech - zdjęcie Marta Czech 23 kwi 2019

Piszę w imieniu mojego przyjaciela. W zeszłym roku jego była partnerka wyprowadziła się z Holandii wraz z dwiema córkami (5 i 3 lata). Ojciec, nie znający zbytnio prawa, złożył pozew do sądu o przyznanie jemu opieki nad dziećmi (maj 2018). Pierwsza rozprawa odbyła się w październiku 2018 r. Sędzia zasądziła zabezpieczenie opieki matce (ze względu na to że od połowy kwietnia 2018 dzieci przebywały przy matce). Pragnę zaznaczyć że równocześnie matka złożyła pozew o pozbawienie ojca praw rodzicielskich (pozew zawieszony). W listopadzie ojciec złożył pozew o powrót małoletnich do miejsca zamieszkania na podstawie konwencji Haskiej. 9 kwietnia sąd odrzucił wniosek, ale sprawa prawa do opieki nad dziećmi nadal nie jest rozstrzygnięta. W dniu dzisiejszym ojciec otrzymał pozew o alimenty na dzieci, łącznie 1500zł. Chciałam także zaznaczyć, że dopóki matka z dziećmi była w Holandii z ojcem tylko on łożył na utrzymanie dzieci i rodziny (opłacanie rachunków, kredytu za dom, koszty związane z utrzymaniem rodziny, zakupy, przedszkole, atrakcje w czasie wolnym, itp), mimo że matka pobierała zasiłek w wysokości 1200 euro, nie dokładała się do domowego budżetu. Proszę o pomoc w odpowiedzi na poniższe pytania:
1. Czy ze względu na to że do dnia wyprowadzki ojciec utrzymywał rodzinę i nie jest rozstrzygnięta sprawa opieki nad dziećmi matka może żądać zwrotu pieniędzy za ostatni rok?
2. Czy w ogóle należą się matce alimenty skoro sprawa opieki nie jest rozstrzygnięta?
3. Czy matka nie powinna partycypować w kosztach utrzymania dzieci skoro sama miesięcznie osiąga zarobki z wysokości 1200 euro + zarobki z Polski 1700 zł.
Chciałam także powiedzieć że matka ukrywa przed sądem swoje holenderskie zarobki. Ojciec nie płacił alimentów do tej pory, ale otrzymywał w Holandii zasiłek na utrzymanie dzieci w wysokości 400 euro na kwartał, jednak pieniądze odsyłał matce, po czasie jednak zrzekł się na rzecz matki tego zasiłku, a także przesyłał co jakiś czas pieniądze matce, oraz kupował dzieciom zabawki i ubranka.
3. Czy ojciec może zażądać od matki rachunków za utrzymanie dzieci (np: rachunków za przedszkole, za opiekę psychologiczną, bo takie powody także matka przedstawiła w pozwie).
Sprawa jest bardzo pilna więc byłabym wdzięczna za szybką odpowiedź
Odpowiedz