←  Off-topic

Forumprawnicze.info

»

Z dniem 31 grudnia 2019r forumprawnicze.info zakończy swoją działalność.

Bezprawne praktyki Policji

pasjonat - zdjęcie pasjonat 02 lis 2019

Pragnę zwrócić uwagę na bezprawne praktyki niektórych organów ścigania- Policji (piszę  celowo niektórych, gdyż nie wiem informacji z całego kraju) w przypadku nagrania wykroczenia drogowego (w tym przez osobę prywatną) gdzie nie ma widocznego wizerunku osoby kierującej popełniającej dane wykroczenie drogowe. 

Problem polega na tym, że zmusza się właściciela/ współwłaściciela pojazdu aby wskazał kto w danym czasie kierował pojazdem.

Praktyka często pokazuje, że wzywa się taką osobę po kilku miesiącach od popełnienia wykroczenia i wręcz żąda się (zmusza) do tego stosując perswazję że musi wskazać kto w danym dniu (np. pół roku temu- wstecz) prowadził pojazd co jest totalnym absurdem i brakiem zdrowego rozsądku. 

Co prawda art. 96 par 3 k.w. mówi, że"Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie". Jednak Policja nie może traktować tego przepisu instrumentalnie i zmuszać wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi do wskazania (aby pamiętać) kto pół roku temu prowadził pojazd. W mojej ocenie jest to przekroczenie uprawnień funkcjonariuszy publicznych, a wręcz można się posunąć nawet to tezy, że w skrajnych przypadkach może ów czyn stanowić nawet podżeganie do składania fałszywych zeznań przez takiego świadka. Wystarczy logika na poziomie szkoły podstawowej aby stwierdzić, że właściciel czy współwłaściciel nie będzie pamiętał czy on w danym dniu (pół roku temu) prowadził samochód czy może współwłaściciel czy też jeszcze ktoś inny w sytuacji w szczególności gdy z danego samochodu korzysta nie tylko on sam. 

O ile więc TK uznał za zgodne z Konstytucją wysyłanie do właściciela pojazdu żądania o wskazanie kto w danym dniu kierował pojazdem wskazując trzy opcje tj. 1/ przyjęcie mandatu za wykroczenie drogowe; 2/ wskazanie innego kierującego który w tym dniu prowadził pojazd, 3/ odmowa wskazania kierującego w danym dniu to bezprawne w mojej ocenie jest już zmuszanie świadka (
w tym zastraszanie sądem i wyrokiem skazującym w sądzie) do wskazania kierującego gdy świadek oświadcza, że nie pamięta z uwagi na upływ czasu kto w danym dniu prowadził pojazd. Logiczne jest chyba, że skoro świadek nie pamięta to nie może przyjąć mandatu bo złożyłby wręcz fałszywe zeznanie, że prowadził pojazd osobiście, nie może wskazywać innego bo też składa fałszywe zeznania i pomawia inną osobę o pewne zachowanie (to nie jest działanie w dobrej wierze, w dobrej wierze można jedynie podejrzewać kogoś o coś jeśli jest to uzasadnione obiektywnymi okolicznościami), nie jest to też stricte odmowa wskazania kierującego skoro świadek nie pamięta (karalną odmową byłaby sytuacja w którym świadek pamięta ale celowo nie chce ujawnić osoby kierującej o popełnienie wykroczenia, a nie może skorzystać z prawa do odmowy zeznań na podstawie art. 183 k.p.k., gdyż odmowa ta dotyczy przestępstwa, a nie wykroczenia).

 

W sprawie o sygn. akt: II Ka 195/19 w wyniku mojej apelacji (a mam hopla na punkcie spraw szczególnie trudnych i budzących poważne wątpliwości interpretacyjne czy też spraw o czyny które wywołują rozbieżną praktykę organów ścigania lub sądów) osoba została uniewinniona od czynu z art. 96 par 3 k.w. prawomocnym wyrokiem S.O. w Tarnowie (Sąd Rejonowy lekko podszedł do problemu i wymierzył jej karę nagany pomimo, że świadek wyraźnie 2 krotnie na Policji zeznawał, że z uwagi na upływ czasu nie pamięta kto w tym dniu ok. pół roku temu prowadził pojazd i potencjalnie wskazywał drugiego współwłaściciela ale wyraźnie zaznaczał, że nie ma pewności i nie może kategorycznie i w sposób jednoznaczny, pewny wskazać kierującego gdyż złożyłby fałszywe zeznania w tym pomawiające daną osobę). Pikanterii dodaje fakt, że ów świadek (prawomocnie uniewinniony) pomimo, że nawet pouczał przesłuchującego go funkcjonariusza Policji jak należy rozumieć art. 96 par 3 k.w. to ów funkcjonariusz uparcie twierdził (przywołując nawet swojego przełożonego, który również twierdził i stosował perswazje że świadek musi powiedzieć kto wówczas kierował pojazdem) że bezwzględnie musi wskazać do protokołu kto wówczas prowadził pojazd mechaniczny. Dla mnie jest to sytuacja przekraczająca normy prawne, społeczne i etyczne, a wręcz może być postrzegana jako zachowanie podżegające do składnia fałszywego zeznania. Tym bardziej, że każdy przeciętny człowiek wie, że zawsze sędzia w danej sprawie rozumiał prostą odpowiedź świadka w sądzie na sali rozpraw, który zeznawała, że z uwagi na upływ czasu danej okoliczności nie pamięta. Sędzie w normalny sposób rozumiał taką odpowiedź świadka i zaprotokołował i jeszcze nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją aby dany sędzia zmuszał świadka że musi daną okoliczność pamiętać i zeznał na "chybił trafił". Przecież takie zeznanie może ważyć na orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie i wyrządzić krzywdę np. oskarżonemu, a to mija się z powszechnym poczuciem sprawiedliwości i godziłoby w reputację i wiarygodność wymiaru sprawiedliwości. 

Wyrok ten stanowi przestrogę przed bezprawnymi praktykami organów ścigania i daje sygnał do prawidłowej wykładni art. 96 par 3 k.w. aby nie stosować przepisów instrumentalnie. Społeczeństwo płaci podatki i chce aby funkcjonariusze publiczni służyli nam obywatelom, a nie statystykom aby wykazać wykrywalność wykroczeń drogowych i zasilać budżet państwa mandatami "wyegzekwowanymi" w sposób bezprawny. Należy mieć również na względzie, że ustawa o Policji przewiduje odpowiedzialność dyscyplinarną za zawinione działania Policjanta które to polegać może nawet na działaniu nieumyślnym (zob. art. 132a pkt 2 ustawy o Policji "nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć").

 

 

Ustawa o Policji

 

Art. 132a. Przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant:

1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi;

2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.

Odpowiedz

alaala - zdjęcie alaala 03 lis 2019

Witam wszystkie miłe mordki obecne na tym forum : )

 

Odpowiedz

pasjonat - zdjęcie pasjonat 17 lis 2019

Dodam jeszcze ze takie postepowanie funkcjonariuszy Policji szokuje. Nalezy tez zauwazyc ze art 231 k.k. penalizuje przekroczenie uprawnien w sposob umyslny a nawet nieumyslny w przypadku znacznej szkody. Jak wiadomo a art. 39 ust 1 ustawy i Policji obliguje do zawieszenie w czynnosciach funkcjinariusza Policji w przypadku wszczecia postepowania karnego o czyn scigany z oskarzenia publicznego. Pragne tez wskazac ze sytuacja szokuje tym bardziej w sytuacji gdy czlowiek nawet tylko z wyksztalceniem podstawowym doskonale wie na logike i zdrowy rozsadek ze po ok pol roku nikt normalny nie pamieta gdzie jezdzil ktora ulica miasta w sytucji gdy nie doszlo do kolizji czy wypadku inie wiedzial kiedy gdzie i kto go nagral kamerka prywatna samochodowa.
Odpowiedz

pasjonat - zdjęcie pasjonat 01 gru 2019

Dla dobra wymiaru sprawiedliwosci i wizerunku Policji proponuje osobom wladnym w tym zakresie wprowadzenie 4 opcji tj. nie pamietam kto w danym dniu prowadzil pojazd obok tych 3 opcji 1/ przyjecie mandatu 2/ wskazanie innego kierujacego 3/ odmowa wskazania kierujacego Musi byc opcja 4/ nie pamietam kto w danym dniu prowadzi pojazd gdyz to nie jest absolutnie odmowa wskazania kierujacego bo odmowa jest dzialaniem umyslnym aby ukryc tozsamosc sprawcy wykroczenia. Co prawda art. 183 kpk pozwalajacy na odmowe udzielenia odpowiedzi ktora moglaby (potencjalnie) narazic na odpowiedzialnosc karna za przestepstwo lub przestepstwo skarbowe nie ma zastosowania do spraw o wykroczenia ale nie mozna absolutnie zapominac o niepamieci ze pamiec ludzka jest zawodna. Nie wolno wiec absolutnie zmuszac swiadka wlasciciela lub wspolwlasciciela do wskazania kierujacego w danym dniu a juz tym bardziej gdzie chodzi o prowadzenie pohazdu w terminie np pol roku temu i zeznaje ze po prostu nie pamieta kto w danym odleglym wstecz terminie prowadzil pojazd. Zaden normalny przecietny czlowiek nie bedzie pamietal czy i ktora ulica jechal pol roku temu jesli bie doszlo do zadnej kolizji a tylko zostal nagrany kamerka samochodowa przez prywatna osobe. Wszystkie moje argumenty w apelacji zostaly uwzlednione przez SO w Tarnowie ktory wydal wyrok uniewinniajacy i stanowi przetarcie szlaku i precedens do tego aby zmienic mentalnosc postepowania w tego typu sprawach i rozwazyc wniesienie 4 opcji tj nie pamietam kto w danym dniu prowadzij pojazd (pojazd moze byc uzyczany roznym osobom np domownikom). Zyjemy w demokratycznym kraju nalezacym do Unii Europejskiej i chyba wszyscy chcemy aby bylo w tym kraju normalnie bez zbednych represji i penalizacji zachowan sprzeciwiajac sie bezprawnym i wrecz pieniackim praktykom nie tylko maniakom i pieniaczom nagrywajacym masowo wszelkie nawet drobne wykroczenia drogowe ale i osobom wymiaru sprawiedliwosci rozpatrujacym owe prywatne nagrania z kamerek samochodowym.
Odpowiedz