←  Blog adw. Łukasza Nysztala

Forumprawnicze.info

»

Blog adw. Łukasza Nysztala

Zniesławienie a prawo do dozwolonej krytyki 24 wrzesień 2017

Co do zasady sformułowanie pod adresem innej osoby fizycznej lub prawnej inwektyw lub pomówień wyczerpuje znamiona występku stypizowanego w art. 212 kk. W pewnych sytuacjach jednak obraźliwe sformułowania nie stanowią czynu zabronionego o ile można im przypisać charakter krytyki. Istotne są jednak okoliczności, które wskazują, że pomawiający działał w ramach dozwolonej krytyki.

Podstaw do wypowiadania 'krytyki' można upatrywać w płaszczyźnie wolności słowa, która wprost chroniona jest w Konstytucji RP. Można tu wymienić kilka różnych aspektów krytyki odnoszącej się do wolności politycznych, wolności wyrażania poglądów określonej w jej art. 54 czy też wolności osobistej, wolności wypowiedzi, mającej swoją podstawę w art. 41 ust. 1 i art. 49 Konstytucji RP. Niezależnie od krajowego ustawodawstwa - prawo do swobodnego wyrażania opinii (a więc również do wyrażania krytyki) zostało w szczególny sposób unormowane w art. 10 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzona w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmieniona następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełniona Protokołem nr 2. Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie podkreślał, że wolność wyrażania opinii jest jednym z filarów demokratycznego społeczeństwa, podstawą jego rozwoju i warunkiem samorealizacji jednostki. Z zastrzeżeniem treści ust. 2, nie może ona ograniczać się do „informacji”, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz obejmuje także te, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój. Takie są wymagania pluralizmu, tolerancji i otwartości, bez których „demokratyczne społeczeństwo” nie istnieje.
Orzecznictwo doprecyzowało jednak okoliczności zachowania, które pozwalają odróżnić zwykłe pomówienie od dozwolonej krytyki.
W pierwszej kolejności należy ocenić cel wypowiedzi. Zgodnie z Artykułem 10 ust. 2 Konwencji istnieją jedynie niewielkie możliwości ograniczenia wypowiedzi politycznych lub debaty w kwestiach stanowiących przedmiot zainteresowania opinii publicznej. O tym czy wypowiedź ma charakter polityczny lub stanowi debatę w istotnych sprawach publicznych może decydować miejsce, w którym osoba wygłasza swoją opinię. Np w sprawie Kubaszewski przeciwko Polsce - skarga nr 571/04
Trybunał oceniał wypowiedź skarżącego, który wygłosił przemówienie na sesji Rady Gminy, w którym odniósł się do niewłaściwego wykorzystania środków budżetowych, używając sformułowań dotyczących m. in. prania brudnych pieniędzy. Trybunał zauważył, że wypowiedź skarżącego została dokonana w najlepszym czasie i miejscu, aby poruszyć wszystkie kwestie związane z domniemanymi nieprawidłowościami finansowymi dotyczącymi budżetu gminy. Zarzuty skarżącego dotyczące prania pieniędzy były częścią debaty publicznej. Nawet jeśli wypowiedź zawierała ostre słowa krytyki, nie była skierowana personalnie przeciwko konkretnej osobie, lecz przeciwko całemu Zarządowi Gminy. Ponadto nawet gdyby wypowiedź była skierowana przeciwko konkretnej osobie to Trybunał wskazywał, że granice dopuszczalnej krytyki osób/organów pełniących funkcje publiczne – są szersze niż osób prywatnych. Osoby te muszą wykazać się większą dozą tolerancji niż osoby prywatne, kiedy zostają wystawiani na złośliwe uwagi dotyczące wykonywania ich obowiązków i prowadzonej polityki (tak Trybunał w orzeczeniu mutatis mutandis, Lombardo i inni przecikwo Malcie, nr 7333/06, § 54, 24 kwietnia 2007 roku).

Kolejnym ważnym aspektem oceny wypowiedzi przez pryzmat dozwolonej krytyki jest cel, jaki przyświeca krytykującemu. Trybunał w szeregu spraw przypominał, że władza w społeczeństwie demokratycznym podlega stałemu nadzorowi ze strony obywateli i każdy powinien mieć możliwość zwrócenia uwagi opinii publicznej na sytuacje, które uważa za bezprawne, pod warunkiem, że działa w dobrej wierze.

Osoba wypowiadająca osąd nie może być zmuszona do wykazania prawdziwości swojej oceny. Jeszcze raz odnosząc się do orzecznictwa ETPCz - zdaniem Trybunału, podczas gdy istnienie faktów można wykazać, to już prawdziwość ocen nie podlega udowodnieniu. Wymóg udowodnienia prawdziwości sądu wartościującego jest niemożliwy do spełnienia i dlatego też narusza sam w sobie zasadę wolności wyrażania opinii, która stanowi fundamentalną część praw chronionych na podstawie artykułu 10 Konwencji.

Okoliczność ta staje również istotna w kontekście analizy znamion strony przedmiotowej i podmiotowej przestępstwa zniesławienia. Ustawodawca w treści art. 212 § 1 KK wskazuje bowiem, że znamieniem strony przedmiotowej przestępstwa zniesławienia nie jest wszelkie narażenie na utratę zaufania, lecz jedynie narażenie na utratę takiego zaufania, które jest potrzebne dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego - nie stanowią zniesławienia oświadczenia i wypowiedzi będące realizacją uprawnień opartych na prawie. Dotyczy to w szczególności krytycznych ocen wyrażonych w opiniach służbowych, skargach, pismach procesowych, krytyce naukowej, artystycznej itp. Umyślnością muszą być objęte wszystkie znamiona zniesławienia, a więc zarówno to, że działanie stanowi rozpowszechnianie karalnego pomówienia, jak i to, że treść jego może poniżyć pokrzywdzonego w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania.

Jeśli więc osoba wygłasza w ważnej kwestii publicznej swój pogląd, czyniąc to w odpowiednim czasie i miejscu, działając w przekonaniu, że czyni to w uprawnieniu do krytykowania organu, osoby publicznej, w ramach opinii służbowej lub pisma procesowego - to nawet jeśli ta wypowiedź będzie niepochlebna, o negatywnym zabarwieniu - to taka wypowiedź nie będzie stanowiła pomówienia.

zniesławienie, pomówienie i 3 więcej

Komentarze

Andrzej79, 05 lis 2017 21:13

Prosze o poradę w następującej sprawie. Kilka miesięcy temu na jednym z forów internetowych podczas konwersacji nazwałem jedną z kobiet plotuśnicą i napisałem kilka nieprzychylnych słów. Na tym forum wszyscy byli anonimowi i pisali komentarze jako ''gość'' i nikt nie był wymieniony z imienia i nazwiska. Kobieta poczuła się urażona moim komentarzem stwierdziła że ją publicznie obraziłem, twierdzi że ma z tego powodu problemy rodzinne i skierowała sprawe do sądu. Czy w takim wypadku gdy nie była wymieniona z imienia i nazwiska sąd może mnie skazać a kobieta rządać odszkodowania ?

adw. Łukasz Nysztal, 07 lis 2017 22:33

Pytanie zasadnicze dotyczy tego czy wpis miał charakter zniesławiający czy też znieważający?

przedmiotem czynności wykonawczej przestępstwa znieważenia może być wyłącznie indywidualnie oznaczona osoba fizyczna. W odróżnieniu od konstrukcji przestępstwa zniesławienia, nie może nią być grupa osób bądź też inne podmioty (instytucja, osoba prawna, jednostka organizacyjna nie mająca osobowości prawnej). Artykuł 216 § 1 k.k. nie przewiduje bowiem odpowiedzialności karnej za znieważenie grupy jako zbiorowości osób nieoznaczonych indywidualnie .

 

Niezależnie od powyższego - zarówno zniesławienie jak i znieważenie nie wymaga co prawda, aby osoba pokrzywdzonego była wskazana z imienia i nazwiska, ale odbiór takiej treści jest oceniany przez pryzmat przeciętnego uczestnika tej dyskusji. Inaczej mówiąc - obiektywnie musi wynikać, że zniesławienie/znieważenie konkretnego pokrzywdzonego, jego identyfikacja nie nastręczała problemów w ustaleniu konkretnej osoby znieważanej. Do przypisania sprawstwa tego czynu koniecznym jest bowiem wykazanie zamiaru ( choćby ewentualnego) naruszenia godności pokrzywdzonego. Z pewnością nie wystarczy ku temu sam fakt, iż pokrzywdzony odebrał słowa jako dotyczące konkretnie jego osoby.