←  Prawo karne

Forumprawnicze.info

»

Z dniem 31 grudnia 2019r forumprawnicze.info zakończy swoją działalność.

Groźba, próba podpalenia i ostatecznie pró...

nbserver - zdjęcie nbserver 23 cze 2019

Witam forumowiczów.
Przeszukałem frazy "podpalenie" ale nie znalazłem nic co mogłoby mi się przydać stąd nowy post.

Kilka dni temu gdy byliśmy z żoną na wakacjach domu pilnował nasz dobry znajomy, mamy psy więc dodatkowo opiekował się zwierzętami.
Zadzwonił do nas w nocy, że pod nasz dom ktoś z posesji obok wrzucił zapalony kanister z benzyną. Spaliła się tylko trawa oraz sztuczny dywan na tarasie. Około 50cm od elewacji domu ale tylko dzięki szybkiej akcji gaszenia przez opiekującego się domem.
3-4 tygodnie wcześniej osoba wynajmująca część domu u sąsiada, z którego poleciał kanister, zaczepiła mnie kilkoma pytaniami ( na zaczepkę ), nie wdawałem się w dyskusje skwitowałem, że źle słyszał jakąś tam opinię. Na odchodne powiedział mi "No to zobaczymy", rozmawialiśmy tylko my, żadnych świadków.
Sąsiedztwo nie jest lekkie i przyjemne, częste imprezy alkoholowe, zaczepki.
Policja, która przybyła na miejsce spisała notatkę, sąsiad nie wpuścił ich do domu - było po godz 22. Powiedział, że nic nie wie, tam mieszka dużo osób. Zabezpieczyłem ten kanister ale został obficie polany wodą a policja skomentowała, że raczej nic nie będzie ze śladów odcisków. Po przerzuceniu jeden z imprezowiczów próbował przejść przez betonowy płot, finalnie na nim zawisł chwaląc się że jest strażakiem i że nic się nie stało. Osoba opiekująca się domem kategorycznie zabroniła wejścia na posesję. Nie jest w stanie zidentyfikować tego pijanego.
Właściciel - sąsiad - wynajmuje kilku rodzinom swoje pomieszczenia i część domu. Mieszkają tam chyba 4 rodziny.
Mam opinię policji - sprawa raczej będzie umorzona, brak możliwości wskazania winnego.
Co w takiej sytuacji mam robić? Sąsiad jest bardzo problemowy. Policjant opisał go jako cwaniaczka. Na wiosce raczej ma zła opinię.
Czy mam prywatnie zrobić ekspertyzę tego baniaka? Czy Policja będzie musiała zebrać odciski od tych balujących jak jutro pójdę osobiście złożyć zeznania? Muszę wynająć prawnika? Nie popuszczę tym razem,do tej pory wzajemne stosunki były kiepskie, problemy podczas budowy domu, blokował decyzje i zgody, rzucane pety na moją posesję, uciążliwe szczekanie psa po 8-10 godzin w nocy - zgłoszone kilkukrotnie na straż miejską. Proszę o poradę jak powinien być zakwalifikowany ten czyn, w końcu w budynku ktoś przebywał i tylko przypadkowo zauważył opuszczając rolety, że coś rozbłysło. Mogło dojść do tragedii.
Pozdrawiam
nbserver

Odpowiedz