←  Prawo autorskie

Forumprawnicze.info

»

Obrazki na stronie firmowej conconde


Najlepsza porada prawna: Lesz6 29 grudzień 2015 - 22:58

Czy jeśli zignorujemy to pismo i usuniemy obrazek to sprawa będzie zakończona?... Przejdź do postu

basienka-olas - zdjęcie basienka-olas 23 gru 2015

Dzień dobry. Dostaliśmy pismo od kancelarii prawnej w sprawie naruszenia praw autorskich przez nas do obrazka. Wykorzystaliśmy ten obrazek w ulotkach i na naszej stronie WWW. Nie mam pojęcia w ogóle kto ich o tym poinformował. Podejrzewam byłego pracownika. Zaproponowali w tym piśmie, że sprzedadzą nam licencję na ten obrazek za 300 PLN. Czy jeśli zignorujemy to pismo i usuniemy obrazek to sprawa będzie zakończona? Czy mozemy pozwać tego byłego pracownika (to musiał być on bo reszta w firmie to najbliższa rodzina) o naruszenie dóbr osobistych?

Odpowiedz

gosin85 - zdjęcie gosin85 23 gru 2015

Jeżeli tamta firma sporządziła protokół z otwarcia strony internetowej przed wysłaniem pisma to nie ma sensu chować głowę w piasek. Kwota nie jest duża i jeżeli faktycznie wykorzystaliście ten obraz bez zgody to lepiej zapłacić. W sądzie na pewno będzie więcej. Pracownika pozwać raczej nie możecie bo po pierwsze ciężko pewnie będzie udowodnić, że to on, a po drugie i najważniejsze - żadne wasze dobra nie zostały naruszone. Złamaliście prawo i trzeba to wziąć "na klatę".

Odpowiedz

owlen - zdjęcie owlen 27 gru 2015

@basienka-olas: użyliście obrazka nie płacąc za prawa do jego użycia, za to należy się zapłata - bez względu czy podkablował was ex-pracownik czy nie.  Nie próbowałbym wyciągać negatywnych konsekwencji wobec kogoś, kto próbuje dochodzić swojego prawa - użyliście rzeczy która należy do innej firmy, i konieczne jest uiszczenie za to opłaty. 

 

O naruszeniu jakich dóbr mówisz - to nie ten kaliber działań. O tym, że były pracownik poinformował inny podmiot o tym, że naruszyliście ich prawa autorskie majątkowe do utworu, który jest im należny? Przytoczę Ci jedną z podstawowych łacińskich paremii prawnych: Executio iuris non habet iniuriam – Egzekwowanie prawa nie jest bezprawiem. On co najwyżej dał im znać, że mogą egzekwować swoje prawa - i miał prawo to zrobić. 

 

Zatem:

1. Zapłaćcie licencję, wg pisma które otrzymaliście. 

2. Jeśli obrazek został użyty przez tego pracownika, i jesteś w stanie to udowodnić - to możesz dochodzić od niego roszczeń z tytułu tego, że w ramach stosunku pracy naruszył prawo czym naraził was na koszty. Ale to kruche do udowodnienia, musiałabyś wykazać, że to faktycznie on umieścił ten plik na stronie www - bardzo mało prawdopodobne do wykazania. 


Użytkownik owlen edytował ten post 27 grudzień 2015 - 17:17
Odpowiedz

Najlepsza porada prawna: Lesz6 - zdjęcie Lesz6 29 gru 2015

Czy jeśli zignorujemy to pismo i usuniemy obrazek to sprawa będzie zakończona?
Nie będzie. Do naruszenia praw już doszło. Opcja ugody wydaje się tutaj być najbardziej racjonalna lecz warto poprosić o udokumentowanie przez roszczącego posiadania praw autorskich majątkowych do sporych utworów.
Odpowiedz

basienka-olas - zdjęcie basienka-olas 03 sty 2016

Dziękuję za porady. Mam jeszcze jedno pytanie. To pismo przyszło 18 grudnia i termin na wpłatę był 7 dni. Napisałam po otrzymaniu tego pisma do tej firmy maila o wyjaśnienia z dodatkowymi informacjami o tej całej sytuacji, czemu to jest chronione, na jakiej podstawie, skąd ta kwota itd. Dostałam odpowiedź na maila dopiero w Wigilię. Potem musiałam pokazać to znajomemu prawnikowi, a wiadomo - Święta były, nie da się wszystkiego zobaczyć tak od razu jeśli jeszcze ma się to zrobić za darmo. On potwierdził dokładnie Państwa słowa i też doradził zapłatę tej kwoty o którą na początku prosili. Zadzwoniłam do nich 30 grudnia (12 dni po otrzymaniu pisma), a tam jakaś Pani powiedziała, że już za późno bo pozwy są już przygotowane, bo muszą mieć wszystko przygotowane do końca roku i że już się nie da polubownie!!! Czy oni mogą tak zrobić? Czy jeśli będzie sprawa w sądzie, a my będziemy chcieli zapłacić tylko tę polubowną kwotę to wystarczy? To tylko 5 dni różnicy, a my przyznajemy się do błędu i chcemy zapłacić. Przecież na pewno obowiązuje jakaś procedura i nie mogą tak sobie składać pozwu kiedy chcą? Przepraszam, że tak Państwa niepokoję, ale głupio już mi prosić tego znajomego prawnika :(
Odpowiedz

owlen - zdjęcie owlen 03 sty 2016

Moga zlozyc pozew kiedy chca. Niejako chwilowo "zawiesili" (obrazowo ro ujmujac) takie prawo - w wyznaczonym terminie jaki byl w pismie.

Data byla dosyc klarowna, po jej przekroczeniu mogli spokojnie zlozyc pozew.

Tak czy siak, wpłać tą kwotę na ich konto, pozwoli to uniknac potem wielu problemów i zminimalizować ewentualne roszczenia procesowe do minimum.

Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka
Użytkownik owlen edytował ten post 03 styczeń 2016 - 23:20
Odpowiedz

Lesz6 - zdjęcie Lesz6 04 sty 2016

bo muszą mieć wszystko przygotowane do końca roku i że już się nie da polubownie!!!
Polubowne rozwiązanie zawsze jest mozliwe.
Odpowiedz

Przedszkole.O - zdjęcie Przedszkole.O 29 sty 2016

Czy otrzymałaś dokumenty potwierdzające że firma faktycznie ma prawa autorskie do tego obrazka? Ja też dostałam od nich pismo i poprosiłam o przesłanie stosownych dokumentów i faktury. 7 dni minęło ale bez faktury nie mogę zapłacić bo księgowa nie ma podstaw. Kompletuje całą korespondencję  od nich i czekam na dokumenty. Skąd mam wiedzieć ze nie naciągają tylko faktycznie maja te prawa? Pozdrawiam

Odpowiedz

Przedszkole.O - zdjęcie Przedszkole.O 29 sty 2016

Polubowne rozwiązanie zawsze jest mozliwe.

Basiu czy dostałaś dokumenty potwierdzające że faktycznie mają te prawa? Ja też dostałam pismo. Poprosiłam o dokumenty i fakturę. Czekam bo bez niej nie mogę zapłacić mimo że 7 dni minęło i kompletuje korespondencję od nich.

Odpowiedz

basienka-olas - zdjęcie basienka-olas 31 sty 2016

Basiu czy dostałaś dokumenty potwierdzające że faktycznie mają te prawa? Ja też dostałam pismo. Poprosiłam o dokumenty i fakturę. Czekam bo bez niej nie mogę zapłacić mimo że 7 dni minęło i kompletuje korespondencję od nich.

Tak. W pierwszym piśmie tego nie było, ale jak poprosiliśmy to dostaliśmy umowę przenoszącą prawa autorskie na tę firmę i niestety wszystko według mojego znajomego radcy prawnie wygląda w porządku. Podkreślam, że PRAWNIE bo według mnie to tak "życiowo" to wszystko nie jest w porządku!!!!!!! Tym terminem 7 dni się nie przejmuj. Zadzwoń i powiedz, że chcesz zapłacić i jak te wredne sekretarki będą robić problemy to od razu żądaj rozmowy z prezesem (to on to wszystko podpisuje więc możesz) i od razu wszystko się nagle uda załatwić. Pozdrawiam i nie przejmuj się - co nie zabiję to nas wzmocni :-) P.S. Jakbyś coś od nich chciała to najlepiej dopominaj się po dwa razy bo te niekompetentne sekretarki same chyba nie wiedzą czy żyją i czym się zajmują!!!!

Odpowiedz

Przedszkole.O - zdjęcie Przedszkole.O 01 lut 2016

Tak. W pierwszym piśmie tego nie było, ale jak poprosiliśmy to dostaliśmy umowę przenoszącą prawa autorskie na tę firmę i niestety wszystko według mojego znajomego radcy prawnie wygląda w porządku. Podkreślam, że PRAWNIE bo według mnie to tak "życiowo" to wszystko nie jest w porządku!!!!!!! Tym terminem 7 dni się nie przejmuj. Zadzwoń i powiedz, że chcesz zapłacić i jak te wredne sekretarki będą robić problemy to od razu żądaj rozmowy z prezesem (to on to wszystko podpisuje więc możesz) i od razu wszystko się nagle uda załatwić. Pozdrawiam i nie przejmuj się - co nie zabiję to nas wzmocni :-) P.S. Jakbyś coś od nich chciała to najlepiej dopominaj się po dwa razy bo te niekompetentne sekretarki same chyba nie wiedzą czy żyją i czym się zajmują!!!!

Basiu odbierz pocztę

Odpowiedz

kaczorowska - zdjęcie kaczorowska 05 kwi 2016

Dostałam do przedszkola wezwanie w sprawie naruszenia praw autorskich dot. obrazka, który umieściłam na stronie www przedszkola. Chcą grubo ponad 200 złotych. Zażądałam od nich podstawy prawnej ich działania. Dostałam skan umowy, która niby to potwierdza - tej firmy z autorem tego obrazka. Mój syn go znalazł na Facebooku. Jest chyba dość znanym grafikiem i potwierdził, że zawierał taką umowę. Ta umowa jest jednak tylko po angielsku... 

1. Czy tak może być? Czy taka umowa zawarta po angielsku jest ważna?

2. Drugie pytanie. Na wpłatę dostaliśmy tylko 5 dni. Czy nie jest to jakoś prawnie uregulowane?

Odpowiedz

JKoz - zdjęcie JKoz 15 kwi 2016

Słyszałem coraz więcej doniesień o pozwach inicjowanych przez conconde.

Z opinii w sieci wynika że ta firma to cwany troll. Wykupują chodliwe pałętające się obrazki na własność a później pozywają wszystkich niekoniecznie uczciwych użytkowników za korzystanie z nich.

 

kaczorowska, pokaż ten obrazek (odnośnik), za który masz problem.

Odpowiedz

kaczorowska - zdjęcie kaczorowska 28 kwi 2016

Ja to nawet trochę popieram bo mój syn jest fotografem i też kiedyś miał taką sytuację, że mu firma nie zapłaciła, a zdjęcia które zrobił sobie wzięli. Nie było to uczciwe 

 

Co najśmieszniejsze u nas nawet koleżanka była na szkoleniu z prawa autorskiego, ale cóż z tego jeśli stroną zajmowała się już inna koleżanka. I tak dobrze, że kwota nieduża bo kiedyś była taka sprawa, że fotografka chciała od biblioteki kilkanaście tysięcy złotych za jedno zdjęcie. Trzeba się pilnować i przestrzegać pracowników.

 

Panie JKoz - Trochę się boję wrzucać tego obrazka w internet teraz szczerze mówiąc. Czy mogę prosić o prywatną wiadomość? 

Odpowiedz

JKoz - zdjęcie JKoz 06 maj 2016

Proszę wrzuć na PM. Co innego zdjęcia wykorzystane przez podmiot prywatny a co innego strona przedszkola, która ma za zadanie zrzeszać społeczeństwo przedszkolną (rodziców) oraz stworzyć namiastkę oferty dla przyszłych przedszkolaków (nie oszukujmy się ale 80% wyboru jest podyktowana poprzez "pocztę pantoflową"). Chciałbym zwrócić jeszcze na coś uwagę. To że przedszkole dostało wezwanie do zapłaty :) To ogromny pozytyw dla wizerunku Pani przedszkola w sieci. Zwyczajnie, jest zauważalne.
Odpowiedz

Lesz6 - zdjęcie Lesz6 06 maj 2016

Co innego zdjęcia wykorzystane przez podmiot prywatny a co innego strona przedszkola
Bzdura.
Odpowiedz

JKoz - zdjęcie JKoz 09 maj 2016

Oczywiście że bzdura.

Przecież Przedszkole Samorządowe stać na wszystko. Wystarczy tylko wejść do budynku aby zacząć oddychać wspaniałymi nowościami - od farby położonej na ścianie, przez nowy parkiet przez zabawki i leżaczki wymieniane raz do roku.

Szkoły powinny mieć bardziej poluzowane ręce w prowadzeniu własnych stron.

Odpowiedz

Lesz6 - zdjęcie Lesz6 10 maj 2016

Jaki związek ma Twój wywód z prawem autorskim???  Licencje ustawowe obejmujące możliwość wykorzystywania utworów przez szkoły dość precyzyjnie określają zakres korzystania.

Odpowiedz

krolewna-sniezka - zdjęcie krolewna-sniezka 01 gru 2016

Prowadzę figloland, taka sale zabaw dla dzieci. Tez dostałam taka nieciekawa informacje. Przeczytalam na innej stronie ze powinnam poprosić o dokumenty żeby to potwierdzić. Jakie maja być to dokumenty? Czy ktoś prosil o cos podobnego?

Odpowiedz

TomEnt - zdjęcie TomEnt 01 gru 2016

Miesiąc czekania krolewno . W poniedzialek przyszlo do znajomej bo na stronie swojego pensjonatu wrzucila. Wynika, że autor sprzedał im swoje autorskie prawa majątkowe. Poszperaliśmy za autorem i pytajac o te firme i dostalismy odpowiedz sole economic rights owner is above-mentioned company. Please contact them if you are interested in buying this picture Wynika wiec ze oni są wiec wlascicielem obrazka, a nie autor. Mając takie prawa mogą zgłosić to jako rozpowszchnianie utworu bez zgody a potem wystąpić o odszkodowanie. Na strachu przed tym bazują. Etycznie ch...., prawnie niestety legalnie. Z drugiej strony samo korzystanie z cudzej pracy bez zapłaty też zbyt etyczne nie jest. Właściwie dla mnie sprawa dwuznaczna, zwlaszcza, ze kwota niewielka. Mam tylko pytanie do osób, które się dogadały. Czy faktycznie dostaliście fakturę i gwarancje braku roszczenia ?
Odpowiedz