←  Prawo karne

Forumprawnicze.info

»

pociągniecie do odpowiedzialności lekarza...

brokengirl - zdjęcie brokengirl 08 gru 2018

Witam,

nie wiem czy dobrze trafiłam i od razy zastrzegam, że nie mam pojęcia o prawie. Mam za to poważny problem.

3 lata temu lekarka medycyny estetycznej podała mi botox w żwacze. Nie poinformował mnie o żadnych skutkach ubocznych, nie podpisywałam żadnych formularzy, co więcej początkowo namawiała mnie na zabieg. Botox miałam podawany 3 razy w odstępach miesięcznych (poźniej dowiedziałam się że to zbyt często) i w miejsce, które nie jest zaakceptowane przez producenta "leku" (uzycie off label). Niestety ten zabieg kompletnie zniszczyl mi zycie. Od 3 lat niewyobrazalnie cierpie - toksyna rozplynela sie po calej mojej twarzy doprowadzjac do ogromnych uszkodzen. Na poczatku twarz mi opadla, bylam nie do poznania, jak po udarze. Wrocilam do lekarki, nakrzyczala na mnie, ze czego innego sie spodziewałam (?!) i kazała czekać kilka miesięcy na ustąpienie działania toksyny. Czekałam rok a mój stan się pogarszał - twarz zaczęła zanikać, wszystkie mięsnie dosłownie roztopiły się, żyje w ciągłym bólu, cała twarz boli, ciągnie, uwiera, jakbym nosiła kaganiec albo za mały hełm. Po roku zaczełam szukac pomocy - 5 neurologów nikt nie byl w stanie pomóc! Próbowałam dosłownie wszystkiego - leki, zastrzyki sprowadzane z zagranicy, fizjoterapia, TENS, laser, ćwiczenia miesni twarzy, komora hyperbaryczna, suplementy - nic nie pomaga! Zrobiłam wszystkie badania i są ok! niestety po tak długim czasie nie sposob wykryc zatrucia systemowego toksyna a przez rok "czekałam nic nie robiąc" jak kazała mi lekarka. Po ok 2 latach z kompletnie zrujnowana twarza wróciłam do niej płaczac i pokazujac na co mnie skazała - migała się od odpowedzialnosci, a ja wiem ze to botox!!! znalazłam w sieci tysiace przypadków podobnych do mojego! jestem w kontakcie z wieloma dziewczynami z Polski i zagranicy z uszkodzonymi na TRWAŁE twarzami po botoxie! Co mogę zrobić?? Nie mam pojęcia, jestem druzgotana, ledwo chodzę do pracy bo objawy botulizmu - ból, napiecie, ciągniecie, neuralgie, osłabienie mięsni i WYGLĄD skutecznie utrudniają mi normalne funkcjonowanie. Nie mogę normalnie sie uśmiechać bo nie działają mi mięśnie w policzkach. znajomi nie poznają mnie na ulicy. Wiele tygodni spędziłam w łozku tak jak cale rzesze dziewczyn z botulizmem wywołanym iniekcją botoxu! Nikt o tym nie mowi, nikt nie wyciaga konsekwencji! moje zycie zostało sprzedane za 1000 zł. Co mogę zrobić - czy jest szansa żeby pociągnąc lekarkę do dpowiedzialności po 3 latach od wywołania trwałego uszkodzenia twarzy? Poza zdjęciami i opinią bliskich oraz podobnymi znanymi mi nie mam żadnych dowodów. Nie mam pojęcia również jakie byłyby tego koszty - czy znajdę gdzieś/jakoś prawnika, który np weźmie pieniądze od wygranej sprawy?

Odpowiedz