←  Prawo cywilne

Forumprawnicze.info

»

Wmawianie przez inną osobę zrobienia szkod...

qwertz - zdjęcie qwertz 01 sie 2019

Ojciec został zgłoszony na policję przez jakąś babę, która posądza go o zrobienie szkody parkingowej.

Co prawda mijał na centymetry rzekomo przez niego zarysowane auto i dopuszcza do siebie myśl, że może zawadził o to auto tylko na tyle lekko, że nie poczuł. Policjanci znaleźli na jego aucie mogące wg ich pasować do zarysowań tamtego auto jednak zarysowania na jego aucie, pochodzą sprzed lat i poza tym pozycja w jakiej było zaparkowane auto oraz tor po jakim cofał ojciec sprawiają, że ewentualna powierzchnia starcia jego auta z tamtym autem znajduje się na innym fragmencie powierzchni zderzaka tamtego auto niż miejsce, w którym znajdują się rysy tamtego auta. Kuriozalności sytuacji dodaje fakt na zdjęciu zrobionym przez tę babę ślady lakieru na zarysowanym aucie są czerwone mimo, że oba auta są czarne... Kobieta, która zgłosiła na policję twierdzi, że widziała jak ojciec zawadza o auto oraz, że wg niej się zakołysało.

Być może lekko zawadził o narożną powierzchnię zderzaka ale tarcie nie było na tyle silne żeby zostawić rys na narożnej części powierzchni zderzaka tamtego auta i teraz jest wmanewrowywany w zrobienie rys na zupełnie innej części zderzaka, które zostawił ktoś wcześniej i których zrobienie rantem tylnego nadkola w przypadku pozycji w jakich auta się znajdywały jest niemożliwe.

Ale równie dobrze mogło być też tak , że wcale nie zahaczył, ona tylko widziała jak mija na centymetry, ona później zobaczyła na tym aucie rysy zostawione przez inne auto, zinterpretowała sobie ,że to pewnie on podczas tego mijania zahaczył i zrobił te rysy i tym sposobem zaczęła twierdzić, że widziała jak przyhacza, a z tym zakołysaniem się auta to podkoloryzowała bo sprzed samochodu ojca nie było widać zderzaka tamtego auta.

Policja poinformowała o możliwości skierowania sprawy do sądu.

Ojciec jest gotów wziąć winę na siebie i spisać oświadczenie bo... nie chce ciągać się po sądach.

Jeśli nie ma stuprocentowej pewności, że do czegoś doszło, a okoliczności oraz to w jakich pozycjach auta się znajdowały wskazują na to, że widoczne na zarysowanym aucie rysy są na innej części zderzaka niż w miejscu ewentualnego ,,kontaktu'' aut to co powinien oświadczyć żeby nie wyszło, że poświadcza nieprawdę?

Odpowiedz