←  Prawo cywilne

Forumprawnicze.info

»

Z dniem 31 grudnia 2019r forumprawnicze.info zakończy swoją działalność.

Zwrot pieniędzy za samochód/naprawę samoch...

OkSyMoRoN - zdjęcie OkSyMoRoN 08 paź 2019

Witam,
piszę w imieniu mojego znajomego, który miał ogromnego pecha do kupna samochodu i wywalił 12 000 zł w błoto. Przejdźmy do w takim razie do sedna.
Znajomy od dłuższego czasu szukał samochodu i oglądał różne egzemplarze.Po jakimś czasie wpadł mu w oko egzemplarz Opla Astry H z 2005 roku i postanowił ten egzemplarz zabrać na przegląd wstępny do stacji diagnostycznej. 
29 września roku auto trafiło na przegląd wstępny i po rozmowie ze sprzedającym wszyscy się rozeszli.Na stacji diagnostycznej auto było w 100% sprawne.(Kolega był ze znajomym mechanikiem)

30 września 2019 roku sprzedający i kupujący spotkali się w celu zawarcia umowy kupna-sprzedaży samochodu.

2 dni później, 2 września samochód przeszedł oficjalny przegląd techniczny wraz z badaniem spalin bez żadnych problemów ( był w 100% sprawny)

W nocy z niedzieli na poniedziałek tzn. 6/7września 2019 auto zaczęło się dziwnie zachowywać. Obroty zaczęły falować na luzie,a pod końcówkę drogi do miasta zaświeciła się kontrolka oleju.Znajomy od razu stanął i kupił 1 litr oleju. Po dolaniu oleju z auta poszedł biały dym, silnik piszczy i olej jest w wydechu. W tym stanie stanie samochód nie nadaję się do jazdy i co można w tej sprawie zrobić? Nie możliwe, że auto nie miało wady ukrytej, jeśli kilka dni później silnik jest praktycznie martwy... Wezwać pisemne za potwierdzeniem odbioru sprzedającego do zwrotu auta/naprawy szkody? Rzeczoznawca, który zbada silnik jest na mój koszt, czy ewentualnie sąd go wzywa i idzie w koszty sprawy dla przegranego? Jak najlepiej rozwiązać tą sytuację skoro wina nie jest mojego kumpla :/?

Odpowiedz