←  Wykroczenia i prawo drogowe

Forumprawnicze.info

»

Bandytyzm drogowy - wykroczenie.


Najlepsza porada prawna: Mike 16 październik 2017 - 19:58

Szklanej kuli nie mamy - to ubezp... Przejdź do postu

Mike - zdjęcie Mike 10 paź 2017

Witam Szanownych Forumowiczów. Chciałbym opisać zdarzenie jakie miało miejsce na autostradzie w centralnej Polsce.

Dwa pasy, zewnetrznym jedzie dosyc wolno samochod "A" oczekujacy aż jadący przed nim wyprzedzi inny i schowa sie na prawy pas. Po tym manewrze samochód "A" majac calkowicie wolny pas wyraźnie zwalnia (nie hamuje). Kiedy samochód "1" zbliża się do samochodu "A", ten wdeptuje hamulec w podłogę. Samochód "1" ostro hamuje, kierowca samochodu "A" ponownie wdeptuje hamulec w podłogę, kierowca samochodu "1" ponownie ostro hamuje i zatrzymuje się ca. metr od haka samochodu "A". W tym momencie samochód "1" zostaje uderzony przez jadący za nim samochód "2", który z kolei został uderzony przez samochód "3". Na końcu jadący samochód "4" uderza w samochód "3".

Kieowca samochodu "A" widząc co spowodował ucieka. Ekipa wypadkowa policji po przyjeździe i weryfikacji opowiadań uczestników kolizji zgodnie z "kulawym" polskim prawem uznaje winę ostatniego kierowcy i nakłada na niego mandat. Szkody komunikacyjne w sumie dosyć wysokie w samochodach "1" i "3" są likwidowane z OC sprawcy (samochód "4"). Jest znany jedynie nr rejestracyjny samochodu "A" w istocie faktycznego sprawcy kolizji. Dysponując jedynie jego numerem rejestracyjnym i marką samochodu oraz świadkiem (jeden z uczestników kolizji od kilkunastu kilometrów obserwował jego celowe spowalnianie i utrudnianie ruchu innym uczestnikom) czy można złożyć pozew w sądzie o ukaranie wysoką nawiązką (kwota rzędu 20.000 zł) na rzecz jakiejś fundacji za bandytyzm drogowy? Jest znany nr policyjny zdarzenia.

Z góry dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

adw. Łukasz Nysztal - zdjęcie adw. Łukasz Nysztal 11 paź 2017

Jeśli kierujący pojazdem 4 przyjął mandat to koniec. Nic się z tym więcej zrobić nie da.

Odpowiedz

Mike - zdjęcie Mike 11 paź 2017

Jeśli kierujący pojazdem 4 przyjął mandat to koniec. Nic się z tym więcej zrobić nie da.

Mnie chodzi o założenie sprawy sądowej kierowcy samochodu "A", gdyż to on jest faktycznaym sprawcą kolizji. 

Dysponując jedynie jego numerem rejestracyjnym i marką samochodu oraz świadkiem (jeden z uczestników kolizji od kilkunastu kilometrów obserwował jego celowe spowalnianie i utrudnianie ruchu innym uczestnikom) czy można złożyć pozew w sądzie o ukaranie wysoką nawiązką (kwota rzędu 20.000 zł) na rzecz jakiejś fundacji za bandytyzm drogowy?

Odpowiedz

Prawne.org - zdjęcie Prawne.org 11 paź 2017

Może Pan teoretycznie złożyć wniosek na policji o wszczęcie postępowania w sprawie o wykroczenie przeciwko temu kierowcy - jednak szanse ma Pan znikome. To kierowca nr. 4 został uznany za winnego kolizji. Kierowcę A można więc ukarać jedynie za spowodowanie zagrożenia na drodze - nie za samą kolizję. 

Odpowiedz

Mike - zdjęcie Mike 11 paź 2017

Może Pan teoretycznie złożyć wniosek na policji o wszczęcie postępowania w sprawie o wykroczenie przeciwko temu kierowcy - jednak szanse ma Pan znikome. To kierowca nr. 4 został uznany za winnego kolizji. Kierowcę A można więc ukarać jedynie za spowodowanie zagrożenia na drodze - nie za samą kolizję. 

Tak, na policję zgłaszam w ramach akcji "STOP agresji na drogach", tylko chciałbym również złożyć sprawę w sądzie o nawiązkę aby drogowego bandytę nauczyć rozumu, jak zaboli to zapamieta.

Odpowiedz

Prawne.org - zdjęcie Prawne.org 11 paź 2017

Nie ma takiej możliwości - aby składał Pan w sądzie "o nawiązkę" dla tego kierowcy. Nawiązka to forma kary - i to w postępowaniu karnym, a nie wykroczeniowym.

Odpowiedz

Mike - zdjęcie Mike 11 paź 2017

Nie ma takiej możliwości - aby składał Pan w sądzie "o nawiązkę" dla tego kierowcy. Nawiązka to forma kary - i to w postępowaniu karnym, a nie wykroczeniowym.

B. dziękuję za dotychczasową odpowiedź.

Myślałem o złożeniu pozwu do sądu (wydz. karny) p/ko temu kierowcy o celowe spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym (poprzez ostre hamowanie bez żadnego uzasadnienia) w wyniku czego doprowadził do zbiorowej kolizji po czym uciekł. W pozwie wnosiłbym o ukaranie go właśnie wysoką nawiązką (do sprawy stawiłby się w charakterze świadka jeden z uczestników kolizji). Jeżeli zostanie ukarany w ramach "STOP agresji na drogach" może udałoby się do pozwu dołączyć stosowny dokument z policji.

W internecie jest opisany przez nnych kierowców z podobnych zachowań z opublikowanym numerem rejestracyjnym i dokładnym opisem samochodu.


Użytkownik Mike edytował ten post 11 październik 2017 - 18:51
Odpowiedz

adw. Łukasz Nysztal - zdjęcie adw. Łukasz Nysztal 11 paź 2017

Do sądu karnego nie może Pan wnieść pozwu. Tryb prywatnoskargowy również tu nie przysługuje. 

Odpowiedz

Mike - zdjęcie Mike 12 paź 2017

Do sądu karnego nie może Pan wnieść pozwu. Tryb prywatnoskargowy również tu nie przysługuje. 

Czyli w takiej sytuacji nic nie moge zrobić (pat), ewentualnie ubezpieczyciel może wszcząć przeciwko niemu sprawę w trybie regresu nietypowego. Zamierzam w takiej sytuacji "podpowiedzieć ubezpieczycielowi takie rozwiązanie - art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych


Użytkownik Mike edytował ten post 12 październik 2017 - 10:50
Odpowiedz

Takisobiektoś - zdjęcie Takisobiektoś 13 paź 2017

Regres nietypowy o którym Pan wspomina będzie możliwy dopiero po ustaleniu sprawcy i jego ukaraniu.Może przecież dowodzić,że nic o kolizji nie wiedział i nie ma mowy o ucieczce.Przypisanie ucieczki jest przecież jedną z czterech sytuacji z katalogu umożliwiających ubezpieczycielowi  dochodzenia zwrotu wypłaconego odszkodowania w tej konkretnej sytuacji.

Odpowiedz

Mike - zdjęcie Mike 13 paź 2017

Regres nietypowy o którym Pan wspomina będzie możliwy dopiero po ustaleniu sprawcy i jego ukaraniu.Może przecież dowodzić,że nic o kolizji nie wiedział i nie ma mowy o ucieczce.Przypisanie ucieczki jest przecież jedną z czterech sytuacji z katalogu umożliwiających ubezpieczycielowi  dochodzenia zwrotu wypłaconego odszkodowania w tej konkretnej sytuacji.

Po zgłoszeniu na policję w ramach akcji "STOP AGRESJI DROGOWEJ"  otrzymam nr sprawy, która zostanie wszczęta p/ko niemu. Zeznania oprócz mnie złoży trzeci z uczestników/poszkodowanych, który obserwował jego zachowanie kilkanaście km wczesniej. Na 99% jest pewne, iż policja ukarze go mandatem za wykroczenie (spowodowanie zagrożenia celowym i nieuzasadnionym hamowaniem).

Tak więc ubezpieczciel, któremu ja przekażę te wszystkie dane z policji oraz gotowość również złożenia oświadczenia przez nas dwóch, powinien wg mnie wszcząć postępowanie sądowe w ramach regresu nietypowego (policja napewno udostępni ubezpieczycielowi w takiej sytuacji dane tego kierowcy).

A jak wcześniej wspomniałem ubezpieczyciel ponosi koszty likwidacji szkód trzech samochodów (z wyjątkiem ostatniego, który przyjął mandat zostając uznanym za winnego).

Aczkolwiek pomimo tego dalej uważam, iż faktycznym sprawcą kolizji czterech samochodów jest drogowy idiota kierujący Mercedesem.

Ciekaw jestem, gdyby w tej kolizji w którymś z samochodów zdarzyłaby się ofiara śmiertelna, czy policja dalej prezentowałaby stanowisko, iż kierujący Mercedesem jest niewinny???.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Mike - zdjęcie Mike 15 paź 2017

Po zgłoszeniu na policję w ramach akcji "STOP AGRESJI DROGOWEJ"  otrzymam nr sprawy, która zostanie wszczęta p/ko niemu. Zeznania oprócz mnie złoży trzeci z uczestników/poszkodowanych, który obserwował jego zachowanie kilkanaście km wczesniej. Na 99% jest pewne, iż policja ukarze go mandatem za wykroczenie (spowodowanie zagrożenia celowym i nieuzasadnionym hamowaniem).

Tak więc ubezpieczciel, któremu ja przekażę te wszystkie dane z policji oraz gotowość również złożenia oświadczenia przez nas dwóch, powinien wg mnie wszcząć postępowanie sądowe w ramach regresu nietypowego (policja napewno udostępni ubezpieczycielowi w takiej sytuacji dane tego kierowcy).

A jak wcześniej wspomniałem ubezpieczyciel ponosi koszty likwidacji szkód trzech samochodów (z wyjątkiem ostatniego, który przyjął mandat zostając uznanym za winnego).

Aczkolwiek pomimo tego dalej uważam, iż faktycznym sprawcą kolizji czterech samochodów jest drogowy idiota kierujący Mercedesem.

Ciekaw jestem, gdyby w tej kolizji w którymś z samochodów zdarzyłaby się ofiara śmiertelna, czy policja dalej prezentowałaby stanowisko, iż kierujący Mercedesem jest niewinny???.

Pozdrawiam.

Czy możecie Szanowni Forumowicze odpowiedzieć mi na ostatni post?

Z góry dziękuję.

Pozdrawiam.

Odpowiedz

adw. Łukasz Nysztal - zdjęcie adw. Łukasz Nysztal 15 paź 2017

Na 99% jest pewne, iż policja ukarze go mandatem za wykroczenie (spowodowanie zagrożenia celowym i nieuzasadnionym hamowaniem).

 

On zostanie właśnie ukarany za inne wykroczenie, nie za spowodowanie kolizji. Dla ubezpieczyciela żadna to podstawa do dochodzenia regresem skutków kolizji. 

 

A co by policja zrobiła gdyby... - to pytanie do wróżki. 

Odpowiedz

Mike - zdjęcie Mike 15 paź 2017

On zostanie właśnie ukarany za inne wykroczenie, nie za spowodowanie kolizji. Dla ubezpieczyciela żadna to podstawa do dochodzenia regresem skutków kolizji. 

 

A co by policja zrobiła gdyby... - to pytanie do wróżki. 

Czy związek przyczynowo-skutkowy zachowania kierowcy samochodu "A" (które stało się przyczyną kolizji czterech pojazdów) nie będzie podstawą dla ubezpieczyciela do dochodzenia regresem?

Odpowiedz

adw. Łukasz Nysztal - zdjęcie adw. Łukasz Nysztal 16 paź 2017

Szklanej kuli nie mamy - to ubezpieczyciel oceni. W praktyce jednak ubezpieczyciele to takie podmioty, które nie procesują się tam, gdzie szanse na regres są niewielkie. Dla nich to tylko jedna z miliona spraw, zapłacona, wypłacona i zapomniana. 

Odpowiedz

Najlepsza porada prawna: Mike - zdjęcie Mike 16 paź 2017

Szklanej kuli nie mamy - to ubezpieczyciel oceni. W praktyce jednak ubezpieczyciele to takie podmioty, które nie procesują się tam, gdzie szanse na regres są niewielkie. Dla nich to tylko jedna z miliona spraw, zapłacona, wypłacona i zapomniana. 

Ma Pan rację, ale wydaje mi się, iż skoro tak "kutwią" pieniądze, robią wszystko aby gdzie tylko się da ograbić poszkodowanego kierowcę, to nie pogardzą regresem przekraczającym sto tysięcy złotych.

Odpowiedz